WIADOMOŚCI

Verstappen coraz poważniej zastanawia się nad odejściem z F1: czy jest to warte?
Verstappen coraz poważniej zastanawia się nad odejściem z F1: czy jest to warte? © Red Bull

Po weekendzie wyścigowym w Japonii tylko nasiliły się plotki mówiące o tym, że czterokrotny mistrz świata może odejść z F1 po sezonie 2026. Sam Holender zasugerował, że musi zastanowić się nad swoją przyszłością w tym sporcie.

2025-baner-f1-dziel-pasje-v2.jpg

Weekend wyścigowy na Suzuce obnażył słabości nowego sposobu rywalizacji w F1 opartego na zwiększonej mocy z energii elektrycznej. Doprowadziło to do niecodziennych sytuacji na torze, a także do wzmocnionej krytyki kierowców. Jednym z nich okazał się naturalnie Max Verstappen, który od samego początku nie wypowiadał się o nowej formule zbyt pozytywnie.

Co więcej, ponownie zaczął mówić o tym wątku w kontekście tego, czy pozostanie w królowej motorsportu po sezonie 2026. Holenderskie raporty również zaczęły wskazywać na to, że 28-latek poważnie rozważa jej opuszczenie, o czym donosił m.in. Erik van Haren z De Telegraaf. Sam zainteresowany udzielił sporo dających do myślenia wypowiedzi BBC:

"Właśnie o tym mówię. Myślę o tym wszystkim w padoku. W życiu osobistym jestem bardzo szczęśliwy. Tutaj trzeba czekać na 24 wyścigi, teraz wyjątkowo 22. Można sobie wtedy pomyśleć - czy jest to warte? Może lepiej cieszyć się z czasu spędzonego w domu z rodziną czy ze spotkań z przyjaciółmi, jeśli ten sport nie sprawia frajdy?", powiedział Holender.

Co istotne, Verstappen podkreślił, że jego niezadowolenie z obecnych przepisów nie wynika z braku konkurencyjności po stronie Red Bulla. Media również zaczęły wspominać o tym wątku, tym bardziej że w zeszłym roku łączono go z przenosinami do Mercedesa, a teraz tak nie jest.

Według raportu The Race, czterokrotny mistrz świata będzie mógł opuścić swój team, jeśli do jednego z wyznaczonych w umowie etapów nie będzie się znajdować w czołowej dwójce. Co ciekawe, o swojej ostatecznej decyzji może poinformować byczą ekipę dopiero w październiku:

"Łatwo mogę zaakceptować miejsca 7-8, na których teraz jestem. Wiem, że nie można dominować i być ciągle na pozycjach 1-2 czy walczyć zawsze o podium. Jestem na tym polu realistą, bo byłem na tym miejscu wcześniej. Nie tylko zwyciężałem w F1. Będąc jednak na 7. czy 8. lokacie i nie czerpiąc frajdy z tej całej formuły, wtedy nie jest to naturalne dla kierowcy wyścigowego."
"Oczywiście próbuję się do tego przystosować, ale taki sposób ścigania się nie jest przyjemny. Jest to tak naprawdę sprzeczne ze ściganiem się. W pewnym momencie nie będę chciał tego robić. Oczywiście można patrzeć na to przez pryzmat dużych pieniędzy, jakie się zarabia. Super, ale tu nie chodzi o pieniądze, bo to zawsze była moja pasja."
"Już jako dziecko chciałem to robić, aczkolwiek nie miałem wtedy pojęcia, co osiągnę i ile się tutaj zarabia. Nie myśli się o tym jako dziecko, bo nie o to w tym chodzi. Chcę być tutaj, żeby dobrze się bawić, świetnie spędzać czas i czerpać z tego przyjemność. Obecnie tak z kolei nie jest."
"Oczywiście nadal mam frajdę z niektórych aspektów i lubię pracę z moim zespołem. To tak, jakby moja druga rodzina. Gdy jednak już wsiadam do bolidu, nie jest to najprzyjemniejsze. Naprawdę próbuję i codziennie staram się z tego cieszyć. Jest to jednak bardzo trudne."

Verstappen jako idealny przykład słabości obecnych przepisów wskazał swoją walkę z Pierre'em Gasly'm z GP Japonii, gdy z powodu braku energii w akumulatorze na głównej prostej został wręcz minięty przez swojego rywala. Kamera pokładowa uchwyciła wówczas ironiczny moment - w stylu Fernando Alonso z GP Chin - kiedy mu pomachał:

"Można tutaj wyprzedzać, natomiast potem nie ma się energii na kolejnej prostej. Raz spróbowałem to zrobić z Pierre'em i oczywiście natychmiastowo skontrował mnie na głównej prostej. Wszystko do tego się sprowadzało. Można wyprzedzić, ale później od razu jest kontra. Na tym się to kończyło."


As Red Bulla jasno podkreślił również, że jeżeli odejdzie z F1, to nie porzuci całkowicie sportów motorowych. Dalej na pewno ścigałby się w samochodach sportowych, włączając w to zmagania na legendarnym Nordschleife:

"Mam wiele projektów, które mnie pasjonują np. wyścigi GT3. Sam w nich nie rywalizuję, a robi to też cały zespół. To naprawdę przyjemne i świetnie to tworzyć. Naprawdę chciałbym go rozwijać w kolejnych latach."
"Jeżeli nawet nie będę dalej tutaj, to nie jest tak, że nie będę nic robił. Zawsze chcę mieć frajdę i będę miał ją w wielu innych rzeczach w moim życiu. Po prostu szkoda, że teraz rozmawiamy o takich rzeczach. Jest jednak jak jest i nie trzeba mi współczuć. Ze mną będzie w porządku."

FIA już wczoraj wydała oświadczenie ws. krytyki nowych przepisów nie tylko ze strony Verstappena. Wiadomo jednak, że ewentualne jego odejście byłoby potężnym ciosem wizerunkowym dla F1, w związku z czym Stefano Domenicali już z nim rozmawiał. Sam zainteresowany podkreślił, że władze serii doskonale "wiedzą, co mają robić".

Udostępnij ten wpis Udostępnij na Wykopie Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X

12 KOMENTARZY
avatar
Vendeur

30.03.2026 18:55

0

"Osobiście jestem bardzo szczęśliwy"VS"staram się z tego cieszyć. Jest to jednak bardzo trudne"

"czerpać z tego przyjemność. Obecnie tak z kolei nie jest"No to albo jedno, albo drugie. Coś się nie może zdecydować...


avatar
Andrzej369

31.03.2026 00:08

1

0

@Vendeur  Ja to odbieram że jest szczęśliwy z innych rzeczy w życiu - dziecko, udział w innych zawodach, może idą też dobrze w tle przygotowania do startu w 24h Le Mans? No i podobno praca w zespole idzie dobrze poza samymi wynikami i tym że bolidy nie są przyjemne przez regulacje, ale nawet dla kierowcy F1 to też praca w symulatorze i z zespołem, więc może ten obszar go też zadowala tylko nie ściganie?

Nie wiem, tylko zgaduję.


avatar
sliwa007

30.03.2026 20:40

7

11

Powoli robi się żałośnie. Chce kończyć to niech kończy, ostatnie wyścigi pokazują, że wyścigi bez Verstappena też są ciekawe a my możemy doświadczać czystej walki o wygrane. 

Na prawdę nie ma ciekawszych tematów w padoku F1 niż kolejny upust frustracji chłopczyka, któremu zabrali najlepsze zabawki na torze? Bo zapewniam wszystkich, że gdyby wygrywał to ton wypowiedzi byłby zupełnie inny. 


avatar
SnapGP

30.03.2026 21:40

0

5

@sliwa007  Zbyt dosłownie interpretujesz jego słowa ;) Max nigdzie nie odchodzi tylko zaczyna negocjować nowy kontrakt. W piłce nożnej jest to samo - nagle piłkarz odczuwa wielki smutek, traci motywację. Ale kilka milionów bonusu sprawia, że nagle znów jest szczęśliwy i w zasadzie to zawsze był :D


avatar
Lulu

31.03.2026 07:11

1

2

@SnapGP  dobre . Chyba najlepiej oceniłeś stan umysłu Maxa . Oby tylko nie do Mercedesa 


avatar
tysu

30.03.2026 21:01

12

0

Nie dziwie mu się. Kierowcy całe życie są przyzwyczajeni do naciskania na maksimum możliwości, a tutaj trzymasz gaz w podłodze i przez kilkaset metrów bolid zwalnia z 324 do 270km/h. Nie tak to powinno wyglądać. Pojazd powinien zwalniać tylko w momencie jak wciskasz hamulec, nie inaczej.

Ogółem w F1 Max co miał osiągnąć, to osiągnął, nic więcej udowadniać nie musi.

Chętnie zobaczę i będę go śledził w innej serii wyścigowej. Sukcesy są mu pisane, bo do czego nie wsiądzie to szybko się adaptuje i jest mega szybki, a jest bardzo młody, więc czekam co jeszcze pokaże.


avatar
Lulu

31.03.2026 07:15

2

3

@tysu  co osiągnął? Rozumiem że to tylko moja opinia i nikt zgadzać się z nią nie musi ale szybko można to podsumować. 

Dostał pierwszy tytuł gratis ,trzy kolejne zdobył autem które nie miało sobie równych.  Z resztą bolid RBR z 2024r został okrzyknięty najlepszą konstrukcja w historii. 

Zjazd zaczął się w momencie kłopotów kłopotów wewnętrznych ekipy . Gdyby Newey nie odszedł myślę że miał by o 1 tytuł więcej. 


avatar
Frytek

31.03.2026 08:38

4

1

@Lulu  co osiągnął? Miano najlepszego kierowcy F1 I nie tylko. W 21r nawet gdyby nie zdobył tytułu to był mega kierowcą, jedynym który mógł utrudnić życie Lewisowi, oczywiście Lewis też był mega (żeby nie było). Nawet w nie najlepszym bolidzie pokazywał klasę, choćby zeszły rok. Nie chodzi o tytuły, tylko o to, że jest jednym z najlepszych kierowców i tego nikt mu nie zabierze. Do czego nie wsiądzie to jedzie genialnie. 

Taki Kubica (ten wcześniej oczywiście), nie mial nigdy idealnego bolidu a potrafił zachwycać swoją jazdą. Każdy to pamięta do tej pory i nikt mu tego nie zabierze. Ktoś powie ze nic nie osiągnął a moim zdaniem osiągnął bardzo dużo, mógł osiągnąć o wiele więcej,  no ale.

Taki Rosberg, mistrz świata, pokonał siedmiokrotnego mistrza, czy ktoś o nim wspomina? Nikt, bo każdy wie,  że to może nie średni kierowca, ale z pewnością nie genialny, z podkulonym ogonem uciekł bo się wypompowal. Osiągnął tytuł ,ale nic więcej. 

Przed Maxem swiat stoi otworem, może zrezygnować z F1 I nadal każdy będzie o nim wspominać i wciąż może odnosić sukcesy ,nie koniecznie w "królowej prędkości ", 


avatar
EnderWiggin

01.04.2026 00:52

0

@tysu  Największym kłamstwem jakie można napisać to to, że kierowcy wyścigowi zawsze cisną na maxa.... 

A gdzie było to ciśnięcie na maxa jak w ostatnich latach kierowcy bardziej skupiali się na zarządzaniu oponami niż na wyprzedzeniu rywala na torze? Gdzie było to ciśnięcie na maxa gdy odpuszczali i odpadali z DRSu by wyjść w czyste powietrze by nie zabijać opon jadąc za rywalem, którego nie są w stanie wyprzedzić? Gdzie wtedy było to ciśnięcie na maxa od dziecka? 

Zarządzanie w F1 jest kluczowe w każdym aspekcie, a teraz nagle zarządzanie baterią się nikomu nie podoba bo to sztuczne. A przypomnę, że baterie mamy od 2014 roku 


avatar
TomPo

30.03.2026 23:54

12

0

Nie zdziwie sie jesli to Jego ostatni sezon, tak samo Fernando, a moze i Lewisa.

Ci ludzie od dziecka jedyne co robia, to staraja sie wycisnac max mozliwosci z tego czym jada, a obecna F1 to wyklucza, to zaprzeczenie scigania sie. Masz jechac wolniej w zakretach, redukowac biegi, zwalniac na koncu prostej, po to by w innym miejscu toru miec cos w bateryjce. To jest kpina. 

Widzialem na necie statystki z Japonii, Francji i Hiszpani - ogladalnosc spadla o okolo 30% w porownaniu z zeszlym rokiem, a z kazdym kolejnym wyscigiem bedzie tylko gorzej. 

Wyobrazacie sobie Belgie? Dluga prosta, potem Eau Rouge, a potem znowu dluga prosta? To bedzie farsa. Beda jechac przez Eau Rogue 100km/h by ladowac bateryjki pomiedzy prostymi? Czy beda jechac pelnym gazem i zaraz po zakrecie nie bedzie juz nic w baterii i cala dluga prosta bedzie przy predkosci 250 km/h? To bedzie gwozdz do trumny. 130R juz zniszczyli, kolej na kolejne kultowe tory i zakrety.


avatar
TZ4Z

31.03.2026 17:59

0

@TomPo  Belgia Belgią, ale co będzie w Las Vegas czy w Baku? Tu dopiero będzie cyrk


avatar
Danielson92

31.03.2026 22:50

0

Fajnie podsumował go jego szef Laurent Mekies, który powiedział że jeśli dadzą mu szybszy bolid to będzie szczęśliwszy. Troche to w opozycji do słów Maxa który mówił że nie zmieni zdania o nowych regulacjach nawet gdy będzie wygrywał :-D 


zaloguj się, by pisać komentarze

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

zarejestruj się
LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.